Czy ja już gdzieś pisałem, że lubię wesela? Pisałem na pewno ale napiszę po raz kolejny. Uwielbiam wesela. Naprawdę. Gdyby nie fotografia ślubna, z pewnością szukałbym pracy na weselach w innym charakterze. Za maszka może bym się nie nadawał :D ale wodzirej albo chociaż pomocnik wodzireja to byłoby coś dla mnie :)
Dlaczego? Atmosfera wesela jest dla mnie nie do podrobienia i tu mam podobnie jak z miłością do gór. Jedni kochają i nie zadają pytań a inni nie chodzą w góry. Ja mógłbym co tydzień, na wesela też.
Ale wesela nie byłoby gdyby nie ślub i tu trzeba przyznać, że te wszystkie pozytywne emocje zaczynają się już od rana. Już od przygotowań czuć w powietrzu, że zbliża się ten wielki moment. A kiedy on już nastąpi, padną sakramentalne słowa, potem pierwszy toast, pierwszy taniec.. Można nieco wypuścić powietrze i poluzować szelki. Wtedy zaczyna się właśnie to, co na weselach lubię najbardziej a co mam nadzieję, że udało mi się uwiecznić na zdjęciach poniżej.
Ale ale. Rozpisałem się a tu o zdjęcia chodzi. Zapraszam zatem na reportaż z przepięknego ślubu i jakże roztańczonego wesela Honoraty i Karola.












































































ZOBACZ OPINIĘ PARY MŁODEJ

Jesteśmy zachwyceni!!!! ![]()
Pełen profesjonalizm i zaangażowanie w każdym, nawet najdrobniejszym szczególe. Marcin był wielkim wsparciem w Naszym Dniu
Nie czuliśmy presji fotografowania.
Zdjęcia są przepiękne, w pełni oddają klimat naszego wesela!
Uchwycone przez Marcina momenty zostaną z nami na zawsze ![]()
Przed weselem spotkaliśmy się na sesji narzeczeńskiej. Zdjęcia, które powstały tego dnia dzięki Marcinowi są bajeczne! ![]()
Z czystym sumieniem polecamy Pana Fotografa i Jego doświadczenie! ![]()
![]()
HONORATA I KAROL
